| Little Yellow Monster |
tekst: Artur Mierzejewski |
Każdy szanujący się wytwórca aut stara się wpajać na zbyt negacja logiczna na odwrót popularne samochody w najlepiej sprzedających się segmentach, tymczasem oferuje również tzw. wisienki na torcie alias wyjątkowe, mocne, drogie, ekstrawaganckie również przyciągające rzut oka bolidy dające o multum więcej radości kierowcy aniżeli ich cywilni, przeciętni krewniacy. Dzisiaj przedstawiamy Państwu reprezentanta tej dopiero co kategorii aut wyprodukowanego na wskroś koncern Renault - Clio Sport 2.0 16v o mocy 200 koni mechanicznych.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jego zadaniem jest przypominanie, iż “renówki” owo negacja logiczna wprost przeciwnie auta rodzinne także iż Francuzi mają ogromne ambicje także plany związane ze sportami motorowymi. Jaki jest adresatem oferty Renaulta, czyje oczekiwania być może zadośćuczynić narowista “Cliówka”?
STYLISTYKA ZEWNĘTRZNA
Opinie o sylwetce Clio są podzielone. Niektórzy zarzucają stylistom Renault zbytnie upodobnienie tego modelu aż do Twingo, inni chwalą w ciągu owo, iż każda kolejna pokolenie jest raz za razem większa, pojemniejsza także bez wątpienia ładniejsza. Ego negacja logiczna będę wprawdzie skupiał się na porównaniach Clio aż do innych samochodów. Dzień dzisiejszy skoncentruję się na tym konkretnym modelu, na Clio Sport, kto w środku wszelką cenę próbuje zademonstrować, iż negacja logiczna jest zwykłą “Cliówką”.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Przede wszystkim wybitny, żółty lakier, specyficzny na rzecz usportowionych “renówek” od momentu lat. Sprawia płeć brzydka, iż brukowy formuła rzucający się w oczy jest spośród daleka (podczas gdy na to samo własny spojrzenie skieruje się w stronę, spośród której dochodzi obeznany ton ryczącego silnika). Podczas gdy sportsmen podjedzie bliżej zwrócimy uwagę na szczegóły, które dodają mu charakteru: niezmiernie ładne 17-calowe felgi, czerwone zaciski na ogromnych tarczach hamulcowych, kompletne ospojlerowanie dodatkowo boczne wloty powietrza w nadkolach. Całości sportowego wizerunku dopełniają dwa sportowe końcówki wydechu umiejscowione w czarnym dyfuzorze poniżej zderzakiem, czarne lusterka plus ponury “uśmieszek”. Należący do mnie zmysł schludny w najwyższym stopniu pieścił natomiast widok linii bocznej Clio. Względnie krótka mina, długie drzwi, unosząca się przenikliwie w odniesieniu do tyłowi profil okien, przyciemnione szyby kontrastujące spośród kolorem nadwozia oraz duże koła spośród niskoprofilowymi oponami obiecywały spore emocje.
![]() |
![]() |
![]() |
Moje odczucia dawny ogromnie pozytywne, negacja logiczna potrafiłem odkryć powodu, aby byle co skrytykować. Wystawiony sztuka mógłby istnieć moim zdaniem na miarę małego, miejskiego ścigacza